
Podatek dla migrantów zarobkowych w Holandii: W jednej z holenderskich gmin trwa dyskusja, która może zainteresować tysiące Polaków pracujących za granicą. Władze Son en Breugel rozważają wprowadzenie specjalnej opłaty dla osób, które mieszkają na terenie gminy tymczasowo, ale nie są tam oficjalnie zameldowane. W praktyce nowe przepisy mogłyby objąć między innymi Polaków zatrudnionych sezonowo w rolnictwie, logistyce, magazynach czy transporcie.

Podatek dla migrantów zarobkowych w Holandii
Pomysł wyszedł od lokalnych polityków VVD. Ich zdaniem osoby przebywające czasowo na terenie gminy również korzystają z dróg, infrastruktury, transportu publicznego oraz innych usług finansowanych z lokalnego budżetu. Według władz koszty utrzymania tych usług stale rosną, a sytuacja finansowa samorządów staje się coraz trudniejsza. Dlatego część polityków uważa, że osoby mieszkające tymczasowo powinny również dokładać się do lokalnych wydatków.
Podatek turystyczny dla pracowników?
Holenderskie przepisy pozwalają gminom pobierać podatek turystyczny od osób, które nocują odpłatnie na ich terenie i nie są tam zameldowane. Do tej pory rozwiązanie to dotyczyło głównie turystów korzystających z hoteli, pensjonatów czy kempingów. Son en Breugel chce jednak rozszerzyć interpretację tych przepisów również na pracowników sezonowych i migrantów zarobkowych.
Jeżeli propozycja zostanie przyjęta, dodatkową opłatą mogłyby zostać objęte osoby mieszkające w hotelach pracowniczych, kwaterach zbiorowych lub innych obiektach zapewnianych przez pracodawców i agencje zatrudnienia.
Kto ostatecznie zapłaci?
To jedno z najważniejszych pytań w całej debacie. Zwolennicy projektu przekonują, że koszty mogą zostać pokryte przez pracodawców lub agencje pracy organizujące zakwaterowanie. Eksperci zwracają jednak uwagę, że w praktyce podobne opłaty często trafiają ostatecznie do samych pracowników.
Przeczytaj także: Pracownicy w Holandii dostaną więcej pieniędzy. Tyle zyskają od 1 lipca
Może się to odbywać poprzez wyższe koszty zakwaterowania lub mniej korzystne warunki rozliczeń. Dla osób pracujących sezonowo nawet niewielkie dodatkowe opłaty mogą mieć znaczenie, szczególnie w czasie rosnących kosztów życia w Holandii.
„To nie są turyści”
Projekt wywołał wyraźny podział wśród lokalnych polityków. Zwolennicy argumentują, że mieszkańcy nie powinni samodzielnie ponosić kosztów infrastruktury wykorzystywanej również przez osoby przyjezdne. Przeciwnicy odpowiadają jednak, że pracownicy migrujący już teraz odprowadzają podatki od swoich wynagrodzeń, robią zakupy i wspierają lokalną gospodarkę.
Coraz częściej pojawiają się także głosy, że traktowanie pracowników sezonowych jak turystów jest zwyczajnie nieuzasadnione. ,,Osoby przyjeżdżające do pracy fizycznej nie są turystami i nie powinny być traktowane w ten sam sposób”. – podkreślają przeciwnicy projektu. W debacie pojawiło się nawet określenie „buitenlandersbelasting”, czyli „podatek dla cudzoziemców”, podaje ed.nl.
Czy inne gminy pójdą tym śladem?
Na razie dyskusja dotyczy wyłącznie Son en Breugel, jednak sprawa może mieć znacznie szersze konsekwencje. Holandia od lat zmaga się z problemem zakwaterowania pracowników migrujących oraz rosnącymi kosztami utrzymania lokalnej infrastruktury. Jeśli rozwiązanie okaże się skuteczne finansowo, podobne pomysły mogą pojawić się również w innych częściach kraju. To szczególnie ważna informacja dla Polaków, którzy należą do największych grup pracowników sezonowych zatrudnianych w holenderskim rolnictwie, logistyce i transporcie.
