Przejdź do treści

BMW, Opel i Ford na czele listy aut z groźnymi usterkami. Po kolizji możesz nie dostać ani złotówki

12/05/2026 16:10 - AKTUALIZACJA 12/05/2026 16:16

W Holandii po drogach porusza się ponad milion samochodów z aktywnymi akcjami serwisowymi. Producenci wykryli w nich usterki mogące wpływać na bezpieczeństwo, ale właściciele nie zgłosili się na darmową naprawę. Problem dotyczy zarówno popularnych modeli miejskich, jak i aut klasy premium. Eksperci ostrzegają, że ignorowanie takich wezwań może mieć bardzo poważne skutki. Nie chodzi wyłącznie o ryzyko awarii czy pożaru samochodu. W skrajnych przypadkach kierowca może zostać obciążony kosztami odszkodowania po wypadku.

milion aut z wadami na drogach
źródło: depositphotos.com

Po Holandii jeździ milion samochodów objętych akcją serwisową

Z danych holenderskiego urzędu RDW wynika, że najwięcej otwartych akcji serwisowych dotyczy samochodów marki BMW. W samych Niderlandach liczba nierozwiązanych zgłoszeń przekracza 143 tysięcy. Ostatnie wezwania obejmowały między innymi ryzyko pożaru w wybranych modelach tej marki. Na kolejnych miejscach znalazły się Opel, Mercedes-Benz, Peugeot oraz Ford. Problem nie dotyczy jednak wyłącznie konkretnych producentów. W praktyce niemal każda marka motoryzacyjna regularnie ogłasza akcje naprawcze związane z bezpieczeństwem.

Wśród modeli z największą liczbą otwartych zgłoszeń znalazły się między innymi BMW Serii 3, Opel Astra, Ford Kuga oraz Volkswagen Polo.
Przeczytaj także: Najbardziej niezawodna marka w Holandii traci zaufanie kierowców, jeden drobiazg zatrzymuje tysiące aut

10 modeli samochodów z największą liczbą wycofań

PozycjaModel samochoduLiczba niezrealizowanych wycofań
1BMW serii 354 500
2Opel Astra47 725
3BMW serii 130 269
4Ford Kuga28 957
5Opel Meriva21 781
6Peugeot 10720 535
7Opel Mokka20 451
8Citroën C112 971
9Volkswagen Polo9850
10Peugeot 3088732

Dlaczego kierowcy ignorują wezwania do serwisu

Producenci samochodów mają obowiązek informować właścicieli o wykrytych wadach. Najczęściej kierowca otrzymuje list lub wiadomość z prośbą o zgłoszenie się do autoryzowanego serwisu. Naprawa jest zazwyczaj całkowicie darmowa, nawet jeśli gwarancja na samochód już dawno wygasła.

Mimo to wielu właścicieli odkłada wizytę w serwisie. Część osób uważa, że problem ich nie dotyczy. Inni bagatelizują zagrożenie lub zwyczajnie zapominają o wezwaniu.

Eksperci podkreślają jednak, że nawet pozornie niewielka wada może doprowadzić do groźnej sytuacji na drodze. Usterki objęte akcjami serwisowymi często dotyczą układu hamulcowego, poduszek powietrznych, instalacji elektrycznej lub elementów odpowiedzialnych za kierowanie pojazdem, podaje racing.nl.

Otwarte akcje serwisowe a ubezpieczenie samochodu

Największe konsekwencje mogą pojawić się po wypadku. Jeżeli ubezpieczyciel udowodni, że przyczyną zdarzenia była usterka objęta akcją serwisową, właściciel auta może mieć poważne problemy z uzyskaniem odszkodowania. Ignorowanie wezwania producenta może zostać uznane za zaniedbanie. W takiej sytuacji firma ubezpieczeniowa może odmówić pokrycia kosztów szkody lub próbować odzyskać wypłacone środki od kierowcy.

Dotyczy to zarówno szkód materialnych, jak i kosztów leczenia osób poszkodowanych w wypadku. W przypadku poważnych obrażeń kwoty mogą sięgać setek tysięcy złotych.

Jak sprawdzić, czy auto ma aktywną akcję serwisową

Kupując używany samochód, warto sprawdzić, czy producent nie ogłosił dla niego otwartej akcji naprawczej. Taką informację można znaleźć między innymi w oficjalnych bazach producentów oraz w krajowych rejestrach pojazdów.

Przed zakupem warto poprosić sprzedającego o dokument potwierdzający wykonanie wszystkich wymaganych napraw. Brak realizacji akcji serwisowej może obniżać wartość auta i utrudnić jego późniejszą sprzedaż.